Po ogromnym sukcesie zeszłorocznego Dnia Otwartego, PKM Katowice w tym roku po raz kolejny otworzyło swoje bramy. W niedzielę, 27 września, w godz.11:00-16:00 mieszkańcy mogli zajrzeć do bazy przy ul. Mickiewicza 59 i zobaczyć zajezdnię „od kuchni”. A atrakcji nie zabrakło!
– Sukces zeszłorocznego Dnia Otwartego przerósł nasze oczekiwania, dlatego decyzja o organizacji drugiej edycji zapadła od razu. Zawsze wiedzieliśmy, że jest wielu miłośników transportu miejskiego, ale widok takich tłumów był dla nas zaskoczeniem. Pokazuje to, że wiele osób jest zainteresowanych tym, jak działa transport miejski, jak pracują kierowcy, mechanicy, dyspozytorzy. Oprócz tego przygotowaliśmy także mnóstwo innych atrakcji, więc wizyta w PKM Katowice może być świetnym pomysłem na rodzinne niedzielne popołudnie – tak zachęcał prezes PKM Katowice Roman Urbańczyk.
Autobusy z bliska i w jednym miejscu
Dla miłośników komunikacji miejskiej była to prawdziwa gratka. Na terenie zajezdni można było zobaczyć pojazdy, które na co dzień wożą pasażerów po Katowicach i całej metropolii. Solaris, MAN, Volvo, Yutong, Irizar i Nesobus – wszystkie te marki można było zobaczyć obok siebie. Choć z pozoru mogą wydawać się do siebie podobne, każda z nich wyróżnia się od pozostałych. Podczas Dnia Otwartego była okazja, by przyjrzeć im się naprawdę dokładnie – także z miejsc, do których pasażerowie na co dzień nie mają dostępu.
Podróż do przeszłości
– Dziś autobusy pełne są nowoczesnych technologii, ale jeszcze nie tak dawno po ulicach jeździły pojazdy, które obecnie możemy oglądać już w muzeach czy na zlotach dla miłośników transportu. Podczas Dnia Otwartego można było „cofnąć się w czasie” i przejechać np. historycznym Ikarusem. To świetna okazja, by przypomnieć sobie albo zobaczyć po raz pierwszy, jak wyglądały podróże do szkoły czy pracy przed erą klimatyzacji, niskiej podłogi i elektronicznych wyświetlaczy – mówił Paweł Surma, planista i kierowca PKM Katowice.
Kto pracuje za kulisami?
– Autobus nie ruszy w trasę bez całej grupy osób, które pracują „za kulisami”. Podczas wydarzenia można było zajrzeć do hali zaplecza technicznego, gdzie nasi mechanicy opowiadali o swojej pracy i pokazywali, jak wygląda obsługa techniczna tak dużych pojazdów – mówił kierownik ASO, Łukasz Szymała.
Odwiedzający mogli również zobaczyć dyspozytornię i przekonać się, jak na co dzień wygląda zarządzanie ruchem autobusów w dużym mieście. Nie zabrakło także kierowców i kierowczyń PKM Katowice, którzy zdradzali tajniki swojej pracy. To była okazja, by dowiedzieć się, jak wygląda codzienność za kierownicą autobusu i z czym wiąże się odpowiedzialność za bezpieczeństwo pasażerów. Można było porównać, jak wyglądała ta praca kiedyś, a jak wygląda dziś.
A jeśli ktoś chciał sprawdzić się w sytuacji ekstremalnej, taką możliwość dawały symulatory zderzeń i dachowania. Choć nie było to prawdziwe, pozwalało przekonać się, jak gwałtowne i niebezpieczne mogą być zdarzenia na drodze.
Najmłodsi również znajdowali coś dla siebie
Na wydarzeniu nie zabrakło także rozrywki dla młodszych dzieci. Czekały na nich dmuchańce, bumper cars i animatorzy, którzy zadbali o dobrą zabawę.
Jedną z największych atrakcji, nie tylko dla dzieci, ale także dla starszych, była możliwość pomalowania autobusu! W ubiegłym roku ta część wydarzenia cieszyła się ogromnym zainteresowaniem, dlatego tym razem pomysł wrócił w jeszcze ciekawszej odsłonie. Autobus został pokryty farbą tablicową, a uczestnicy mogli rysować po nim kredą. A kiedy zabrakło miejsca, wystarczyło zmazać rysunek i zacząć od nowa.
Zwiedzanie i chwila relaksu
Po wszystkich atrakcjach można było odpocząć w strefie chillu na wygodnych leżakach, a przy okazji coś zjeść – był grill, a także gofry, lody i kawa. Przez całe wydarzenie atmosferę podkręcał DJ, a na uczestników czekały również koncerty-niespodzianki: występ Orkiestry Dętej KWK Katowice oraz zespołu Żółte Autobusy.
Jedno jest pewne – 27 września autobus był czymś więcej niż tylko środkiem transportu. Można było go zobaczyć z każdej strony, zajrzeć tam, gdzie zwykle pasażerowie nie zaglądają, spotkać ludzi, którzy każdego dnia dbają o to, by komunikacja działała sprawnie, a przy okazji po prostu dobrze się bawić.